Archiwum - Wrzesień, 2009

Testy owulacyjne cd.

Wykonywanie testów owulacyjnych nie przyniosło w naszym przypadku oczekiwanego skutku w postaci dwóch kresek na teście ciążowym. Niestety. Mam jednak nadzieję, że wszystkie zsumowane starania moje i mojego Męża w końcu okażą się celowe.

Dzisiaj trochę o tym jaki wypracowałam system wykonywania testów owulacyjnych.  Który dzień cyklu jest odpowiedni na rozpoczęcie testowania? Ulotka mówi, że :

lhtest

Ponieważ ja odmieniec jestem nieuporządkowany trudno u mnie stwierdzić, ile dni trwa cykl (29-34 dni – z tym bywa różnie). Zatem „próbkuję”. Np. dzisiaj (10dc) wykonałam test i wynik jest jednoznacznie negatywny. Kolejny raz test wykonam za dwa/trzy dni. Jeśli nic się nie zmieni, znowu odczekam dwa/trzy dni itd. Jeśli pojawi się wyraźna, widoczna druga kreska, test powtarzam codziennie o tej samej porze. Przejdźmy do informacji na temat pory dnia. Teoretycznie test powinno się wykonać w ciągu dnia, unikając testowania z samiuśkiego rana (wynik może być fałszywie dodatni). Przed wykonaniem testu co najmniej 2h należy nie spożywać żadnych napoi. Wypróbowałam już i pory przedpołudniowe i pory popołudniowe. I zdecydowanie polecam wykonywanie testu  przed południem. Nawet jeśli rano wychodziły dwie, grube krechy – popołudniu u mnie były dwie – ale testowa bladzioch. Robię więc tak – rano na spokojnie jem śniadanie, piję kawkę ect., a potem powiedzmy od 7-10:30 robię sobie przerwę. I o 10:40 test. Niestety zazwyczaj o 10:40 jestem w pracy, więc w akcie desperacji i silnej chęci zajścia w tą cholerną ciąże, często robię testy właśnie poza domem…Żaden to komfort, żadna przyjemność, ale nie ma innej opcji. Na odczyt wyniku czekam ok. 5-7 min. – późniejszy wynik się nie liczy. Jest więc dość mało czasu na zastanowienie się, czy to co widać, to dwie takie same krechy, czy istnieje między nimi różnica – jeśli tak, to czy oznacza, że owulacja dopiero przed nami, czy to właśnie jest to :) Oczywiście moje doświadczenia, czy opisane metody mogą być błędne, ponieważ nie widać póki co efektu w postaci dwoch kresek ale na teście ciążowym!:)

Testy owulacyjne

Testy owulacyjne to dla kobiet z owulacją przypadającą na 15-19 dzień cyklu niezły wynalazek. Mój organizm nie sprecyzował jeszcze, który KONKRETNY dzień wybiera sobie na dzień owulacji. Tak więc prowadzący mnie obecnie lekarz z kliniki bezpłodności po wnikliwej analizie moich wykresów temperatury skrzętnie prowadzonych przez kilka dobrych miesięcy doradził mi, abym zaopatrzyła się w testy owulacyjne. Konkretnej firmy. Hydrex.

lh

Testy owulacyjne to nie była dla mnie nowość, wcześniej jednak kupowałam testy owulacyjne na allegro, ich jakość mogła nie być satysfakcjonująca. Zainwestowałam więc kolejne pieniądze w „firmowe” testy. Sklep internetowy Hydrexa działa profesjonalnie.  W dzień po złożeniu zamówienia dzwoniłam do nich, żeby wprowadzić małą zmianę w adresie dostawy, a miła Pani zaproponowała mi pakiet powiększony o test ciążowy – dodatkowo suma za całość wyszła mniejsza niż przy pierwotnym zamówieniu.

Najważniejszy moment przy wykonywaniu testu – to odczyt wyniku. Ponieważ samo pojawienie się dwóch kresek na teście nie oznacza jeszcze wyniku pozytywnego – należy wypatrywać dnia, kiedy kreski będą miały taką samą intensywność, lub też linia testowa będzie mocniejsza od kontrolnej. No i tutaj kilka razy moja wyobraźnia spłatała mi figla, bo tak bardzo chciałam zobaczyć wynik pozytywny, że naginałam troszeczkę rzeczywistość :) Wydawało mi się, że moja testowa linia już bardziej intensywna nie będzie…Odkąd jednak zobaczyłam, że może być nawet mocniejsza od kontrolnej, WIEM jak wygląda wynik pozytywny. Nie ma to jak doświadczenie na polu walki…

W kolejnych postach zamieszczę kilka moich wyników z tego miesiąca.  Ułatwi mi to statystykę, a niektórym z Was może pomoże we własnych obserwacjach :)

Badanie HSG (histerosalpingografia)

Po mniej więcej roku od rozpoczęcia naszych starań,  prowadząca mnie pani doktor zasugerowała przeprowadzenie badania HSG (badanie drożności jajowodów). Wspomniała przy tym, że badanie to nie należny do najprzyjemniejszych i za tą opinię jestem Jej wdzięczna. Dzięki temu mogłam się przygotować psychicznie do czekających mnie „wrażeń”. Badanie HSG wykonywane jest zazwyczaj w przyszpitalnej pracowni rentgenowskiej (należy się zatem przygotować na to, że oprócz lekarza, który będzie przeprowadzał badanie – oraz pielęgniarki asystującej lekarzowi – w pracowni będzie także technik, który wykona ekspozycję).  Badanie najogólniej rzecz ujmując polega na wykonaniu zdjęcia rentgenowskiego macicy oraz jajowodów po wcześniejszym podaniu do dróg rodnych kontrastu, który silnie pochłania promieniowanie – dzięki czemu obraz narządów rodnych jest wyraźny. Wynik badania jest ważny. Może wykluczyć niektóre schorzenia, a czasami pozrastane jajowody pod wpływem przepływającego kontrastu stają się drożne. Pozytywny wynik badania to informacja dla lekarza, że nic „nie stoi na przeszkodzie” plemnikom próbującym bezskutecznie dostać się do jajeczka :).

(więcej…)

Ból

Nigdy nie jest tak samo.

Zawsze jest tylko gorzej.

Na początku ból tylko kiełkował.  Ale to było dawno, ponad dwa lata temu…

Szybko spychałam go na bok. Zastępowałam myślami o kolejnym miesiącu.

Wtedy jeszcze z wiarą, nadzieją i miłością.

Potem miesiąc po miesiącu ból rozrastał się, dodatkowo zaatakował Męża.

Teraz w tym bólu, rozwiniętym, krzaczastym, który swoimi mackami sięga niemal do każdej dziedziny naszego życia, tkwimy oboje, kiwając się na boki jak dzieci z chorobą sierocą.

(więcej…)

„Przestańcie się starać – wtedy się uda…”

„Wyjedźcie na urlop”

„Przestań o tym myśleć”

„Musicie wyluzować”

Podaję tylko kilka przykładów, z życia wziętych oczywiście.

Te wspaniałomyślne porady denerwują mnie jeszcze bardziej, niż faktyczny stan rzeczy, niż dwa lata bezowocnych starań. Jestem „grzeczną dziewczynką”. Nie przechodzą mi przez gardło bluzgi w kierunku osób starszych/z rodziny/znajomych, nie chcę nikogo urazić, nie chcę wybuchać, choć tak bardzo czasem mam ochotę to zrobić.

(więcej…)