Archiwum Obserwacje

Napro spotkanie nr 3

O ile drugie spotkanie z instruktorem napro nie wniosło nic nowego (w zasadzie ograniczyło się do powtórki wiadomości ze spotkania pierwszego plus wypełnianie formularza, odpytka z naszych obserwacji) o tyle na trzecim spotkaniu znowu dowiedzieliśmy się kilku ważnych rzeczy. Jak trafnie zauważył mój Mąż – trzeba instruktora trochę pociągnąć za język, wtedy tych informacji dostajemy zdecydowanie więcej.

Wnioski z ostatniego spotkania:

-ponieważ to już ponad dwa pełne cykle obserwacji, zostały wyliczone współczynniki śluzu, pierwszy 5, drugi 7,6 – zdecydowanie za niskie, powinny wynosić przynajmniej 10  (no i szukamy w związku z tym osoby zza granicy, która mogłaby nam podesłać witaminę B6 500mg z opóźnionym uwalnianiem ponieważ w Polskich aptekach  wit. B6 występuje tylko w bardzo malutkich stężeniach)

- moje ostatnie oraz pierwsze dni cyklu nie przebiegają prawidłowo, może to być spowodowane złą gospodarką hormonalną (zlecone badanie hormonów drugiej fazy cyklu w dniu P+7 (siedem dni po dniu „peek”:)) oraz w dniach 3-5dc badanie hormonów tarczycy, jeśli badania wyjdą ok, wtedy być może będę brała przez 3 tygodnie antybiotyki na domniemane zapalenie (nie można go w żaden sposób stwierdzić, najlepiej przeleczyć i czekać na ewentualną poprawę), ostatnia możliwa przyczyna to początkowe stadium endometriozy (jeśli to ta przyczyna, to u mnie zupełnie bezobjawowa).

Kolejne spotkanie za miesiąc.

28 m-c 16 DC

Obraz 024

Obraz 024

Test owu teoretycznie dodatni, chociaż testowa mniej intensywna niż 15DC.

28 m-c 15 DC

Obraz 014

Obraz 013

Temp. 36,6, test owulacyjny dodatni, CM: L.

28 m-c 13 DC

Obraz 005

Obraz 007

Temp. 36,50, test owu negatywny, CM 6 C/K x1

28 m-c 12 DC – Napro spotkanie nr 2

To dopiero poniedziałek a ja już jestem dętka.

O spotkaniu napiszę wkrótce, dzisiaj nie mam już na to siły bo oczy same się zamykają.

Rzecz najważniejsza – morale nam się podniosły, mamy zaszczepioną ciupinkę wiary i nowej nadziei.

I jeszcze dzisiejszy test owu:

Obraz 002

Obraz 005

Linia kontrolna słaba, ale już widoczna. Pomiar temperatury: 36,52.

Energetycznie pobudzona

Zwykle kilka dni przed owulacją czuję przypływ energii. Jestem pewna, że maja z tym coś wspólnego hormony, bo na początku i pod koniec cyklu jestem jak dętka. No i właśnie teraz czuję, że jestem „energetycznie pobudzona” ;) Mam ochotę po raz kolejny zacząć obserwację temperatury. Do tego celu służy mi od jakiegoś czasu termometr owulacyjny, który wygląda mniej więcej tak:

termo

i jest całkiem niezłym narzędziem pomiarowym. Termometr jest w miarę tani i bez problemu można go nabyć na aukcji allegro. Odczyt temperatury jest zdecydowanie łatwiejszy w porównaniu ze zwykłym termometrem rtęciowym. Do elektronicznych jakoś nie mam przekonania.

To co? pozostaje tylko wydrukować formularz do obserwacji, do którego link podawałam już kilka notek temu i codziennie o stałej godzinie ( u mnie 6:00) mierzyć temperaturę min. 3 minuty.