Badanie krwi – estradiol i progesteron

Obliczyłam dzień peek+7 na sobotę, więc badanie krwi zrobię jutro rano. Nie mam jakiegoś strasznego lęku przed pustą strzykawką i ostrą igłą – ale nie ukrywam, że stresująca jest logistyka tego przedsięwzięcia. Na 7 muszę być już w przychodni a o 8:15 jestem umówiona w pracy (20 km dalej) z klientem. Jeśli do pobrania krwi nie będzie tłumów, to spokojnie powinnam zdążyć – niby 20 km, ale przy -11st. i śliskich, a miejscami zasypanych drogach nie jest to taka pewna sprawa. No i teoretycznie po południu powinny być już wyniki. Ciekawe czy na telefon czegoś się dowiem, jeśli nie wyślę po wyniki Męża. Na pocieszenie wieczorem kawa z koleżanką ze studiów. Razem pracowałyśmy w tej samej firmie jako przedstawicielki medyczne (ja 3 miesiące, ona prawie dwa lata zajmowała moje stanowisko, którego ja już nie chciałam), więc będzie o czym pogadać, czytaj o kim poplotkować.

Estradiolu i progesteronie – miejcie się na baczności!