Bezpłodność okiem mężczyzny
Gdy byłem małym, ciekawym świata chłopcem podczas jakieś bliżej nieokreślonej rozmowy zadałem swojej Mamie pytanie, które prędzej czy później każde dziecko pewnie zadaje – „Mamo, skąd się biorą dzieci?”. Miałem wtedy nie więcej niż 5 lat, mimo to, po dziś dzień pamiętam odpowiedź jakiej udzieliła mi moja rodzicielka, a brzmiała ona mniej więcej tak:
„Kochanie, żeby dwoje ludzi mogło mieć dzieci, muszą się dobrze znać i co najważniejsze bardzo mocno kochać”
Pamiętam, że taka odpowiedź w pełni mnie usatysfakcjonowała. Byłem na tyle mały, że nie zdawałem sobie sprawy z tego, iż każdy mężczyzna posiada „siusiaka”, za pomocą którego może zrobić to i owo. Najbardziej zapadła mi w pamięci druga część tej matczynej odpowiedzi, która po dziś dzień siedzi mi w głowie – „muszą się bardzo mocno kochać”…