„Przestańcie się starać – wtedy się uda…”
„Wyjedźcie na urlop”
„Przestań o tym myśleć”
„Musicie wyluzować”
Podaję tylko kilka przykładów, z życia wziętych oczywiście.
Te wspaniałomyślne porady denerwują mnie jeszcze bardziej, niż faktyczny stan rzeczy, niż dwa lata bezowocnych starań. Jestem „grzeczną dziewczynką”. Nie przechodzą mi przez gardło bluzgi w kierunku osób starszych/z rodziny/znajomych, nie chcę nikogo urazić, nie chcę wybuchać, choć tak bardzo czasem mam ochotę to zrobić.