Estradiol (E2) i progesteron – wyniki i normy, faza lutealna

Wczoraj rano było małe pik (ekspresowe, nawet nie zdążyłam pomyśleć i już było po wszystkim). A popołudniu druga połowa odebrała wyniki immunochemii.

Oto one:

Estradiol – 202,8 pg/ml

Normy:

faza folikularna (12,5-166)

faza owulacyjna (85,8-498)

faza lutealna (43,8-211)

po menopauzie (5-54,7)

I trymetr ciąży 215-4300)

Progesteron – 24,47 ng/ml

Normy:

faza folikularna (0,2-1,5)

faza owulacyjna (0,8-3)

faza lutealna (1,7-27)

po menopauzie (0,1-0,8)

No i znowu wszystko w normie… śmiać się czy płakać? sądziłam, że będzie się w końcu można czegoś uczepić i zacząć coś poprawiać, a tu kolejny raz wychodzi na to, że wszystko jest w porządku. A przecież nic nie jest w porządku, skoro to już ponad 2,5 roku starań i NIC.

Wyniki: badanie nasienia 2008

Badanie nasienia – temat wcale nie łatwy. O ile facet ma świadomość wagi takiego badania pozostaje „tylko” problem jego wykonania.  Całe szczęście mieszkamy bardzo blisko jednego z laboratoriów, które zajmują się takimi badaniami, mamy więc możliwość „zebrania próbki” w naturalnym, domowym środowisku. Podziwiam facetów, którzy są w stanie zrobić to na miejscu mając świadomość, że za drzwiami jest poczekalnia, a w poczekalni ludzie, którzy dobrze wiedzą po co pan tam poszedł :) no ale czasem trzeba. Zresztą czego się nie robi…

Dzisiaj nasze pierwsze wyniki z 07.2008:

Objętość: 5,0 ml

Czas upłynnienia: 2h

Liczba plemników w całym ejakulacie: 237,5mln

Test oporności na eozynę: 64%(żywych plemników)

Ruchliwość plemników III i IV stopnia ruchliwości : 27%

II i I stopnia ruchliwości : 19%

brak ruchu : 54%

Autoaglutynacja plemników: brak

Liczba komórek okrągłych: 800 000/ml ejakulatu

Liczba leukocytów: 0-2

Liczba komórek peroksydazo-dodatnich: 100 000/ml ejakulatu

Postacie patologiczne plemników: 83%

Wyniki widziało już pięciu lekarzy i podobno nie jest źle, ale mogłoby być ciut lepiej. Zwłaszcza jeśli chodzi o czas upłynnienia i procent plemników ruchliwości kategorii III i IV. Ale przy dużej liczbie plemników w próbce nie powinno to stanowić czynnika decydującego o naszych niepowodzeniach.

No cóż. Mamy już 2010 i wciąż czekamy…